Meksykański znachor wynalazl niezawodny sposób na zatwardzenie!

I znów nasi reporterzy zawitali do Meksyku! Tym razem przekazujemy relację z miejscowości Tapas (84 na wschód od Mexico City). Tamtejszy znachor - Juan Alvares Padre (59 l.) wynalazł niezawodne lekarstwo na zatwardzenie! Czyżby zrewolucjonizowało ono leczenie tej przykrej dolegliwości?

pixabay.com

Zatwardzenie to stały problem kilkunastu procent ludzkiej populacji na świecie. W większości dotyka ono kobiet. W aptekach na całym świecie można znaleźć szereg specyfików, mających wyleczyć ten problem. Oprócz wyrobów farmaceutycznych stosuje się także zioła i inne środki, jak na przykład oliwę z oliwek. Tymczasem meksykański znachor Juan Alvares Padre wynalazł sposób, przy którym nie trzeba brać żadnych leków ani substancji. Na czym on polega?
- Kobiety z mojego plemienia często narzekały na zatwardzenie - zdradził nam Juan Alvares - Wtedy były niedobre dla mężów i dzieci. Gotowały też wstrętne jedzenie. Postanowiłem rozwiązać ten problem. Długo myślałem. Rozmawiałem z duchami. Obserwowałem małpy. Myślałem. Obserwowałem żółwie. Oczadzałem się dymem. W końcu znalazłem rozwiązanie.

Sposób jest niezwykle prosty. W dodatku Juan Alvares przetestował  go na kobietach ze swojej wsi.

- Działa w stu procentach - chwali się znachor - A wszystko dlatego, że w czasie jednej z wizji ujrzałem ciało człowieka wewnątrz. Zauważyłem małą żyłkę, która łączy bezpośrednio mózg z odbytnicą. Wystarczyło tylko ją w odpowiedni sposób zaktywować.
Jak wygląda aktywowanie?

- Trzeba sobie przygotować mały kijek - zdradza znachor - Następnie trzeba usiąść na ubikacji w pozycji kucznej dolnej i zacząć  uderzać się kijkiem po głowie. Delikatnie, ale w rytmie - dwa uderzenia dolne i dwa uderzenia szybkie. Nie minie pięć minut a zatwardzenie natychmiast minie. Przetestowałem to wielokrotnie na sobie i na kobietach z mojej wsi!

Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko poprosić polskie czytelniczki i czytelników o przetestowanie tej metody.
Prosimy też o podzielenie się wrażeniami w komentarzach.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza