Krzysztof Kolumb był Polakiem?

Niesamowita informacja obiegła dzisiaj wszystkie serwisy informacyjne na świecie. Okazuje się, ze Krzysztof Kolumb mógł być Polakiem! Czy naprawdę to nasz rodak odkrył Amerykę?

PD
Powszechna wiedza o Krzysztofie Kolumbie głosi, że był to Genuańczyk, który pod hiszpańską flagą dokonał szeregu ważnych odkryć geograficznych, między innymi odkrył nowy kontynent, Amerykę.

Okazuje sie jednak, że pochodzenie odkrywcy może być zupełnie inne. Naukowiec Manuel Rosa z Uniwersytetu Duke w Stanach Zjednoczonych wydał właśnie książkę, w której przekonuje, że Krzysztof Kolumb był Polakiem!

Mało tego, badacz idzie jeszcze dalej. Twierdzi, że Kolumb był w rzeczywistości synem Władysława Warneńczyka, polskiego króla, poległego pod Warną, który w rzeczywistości dokonał żywota na Maderze, gdzie urodził się Krzysztof Kolumb.

Trzymał pieniądze w serze szwajcarskim! Oszczędności życia!

Jerzy Szczypiórkowski, hodowca ziemniaków spod Biłgoraja, całe życie słyszał opowieści o super pewnych, szwajcarskich bankach. Niestety, do Szwajcarii spod Biłgoraja daleko, postanowił więc zrobić substytut szwajcarskiego banku - włożył oszczędności życia do ogromnej porcji szwajcarskiego sera!

photoexpress.com
Gdy ma się 72 lata i całe życie człowiek słyszy o szwajcarskich bankach, jakie to są dobre, pewne i niezawodne, to żaden lokalny bank nie zagwarantuje odpowiedniej ochrony naszym oszczędnościom. Tak myślał Jerzy Szczypiórkowski, rolnik z okolic Biłgoraja.

Niestety do Szwajcarii daleko, podróżowanie z dużą gotówką niebezpieczne, a trzeba tutaj wspomnieć, że pan Jerzy rzadko ruszał się z rodzinnej wsi, w Biłgoraju był tylko dwa razy w życiu, jednak pieniądze gdzieś trzymać trzeba. Pomysłowy rolnik wymyślił substytut szwajcarskiego banku - kupił w sklepie 3 kg szwajcarskiego sera, ementalera, wydrążył w nim dziurę a do dziury wsadził oszczędności życia.

"Śpię z kościotrupem i jest mi z tym dobrze" - śpi z trupem męża!

Śpi ze szkieletem męża w małżeńskim łożu. "Kocham go. Nawet to, że jest martwy, tego nie zmieni" - mówi mieszkanka miejscowości Leme w Brazylii.

photoexpress.com
Szokująca historia z Ameryki Południowej. Gisele Gordinho (38 l.) mieszkająca w Leme w Brazylii żyje zgodnie ze swoim mężem. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że mąż od dwóch lat jest martwy!

Oto historia prawdziwej miłości do grobowej deski, a nawet poza nią. Małżeństwo poznało się, gdy mieli po 15 lat, trzy lata później wzięli ślub. Osiemnaście lat byli przykładnym małżeństwem, gdy nadeszła tragedia. Mąż Gisele zginął w wypadku samochodowym dwa lata temu. Gisele wpadła w rozpacz, nie jadła, nie spała, marniała w oczach. Małżonkowie nie mieli dzieci, nic żonie nie zostało po kochanym mężu.

Sprzedał nerkę za iPada!

Niewiarygodna historia z Chin obiegła cały świat! Chiński nastolatek dał sobie wyciąć nerkę, aby kupić iPada i iPhone`a!

pixabay.com
Jak daleko można się posunąć, żeby spełnić swoje marzenie? Historia siedemnastolatka z Chin o imieniu Zheng pokazuje, że nie ma granic. Chłopak sprzedał prawą nerkę, a za uzyskane pieniądze kupił iPada i iPhone`a!

Gadżety firmy Apple wzbudziły zainteresowanie matki, która dopytując się, skąd chłopak miał na nie pieniądze, dowiedziała się przerażającej prawdy!

Horror! Zawodnik MMA wyrwał człowiekowi serce gołymi rękami!

Historia, jak z filmu! Jarrod Wyatt, uprawiający MMA wyrwał swojemu koledze serce! Chciał wypędzić z niego szatana. Był pod wpływem narkotyków!

Biuro szeryfa
Światkiem MMA w USA zatrzęsło. Jeden z zawodników, Jarrod Wyatt popełnił straszną zbrodnię. Pod wpływem grzybków halucynogennych, które wypił w herbacie, zamordował swojego kolegę, Taylora Powella. Wyrwał mu serce gołymi rękami!

Miejsce zbrodni przypominało plan taniego horroru. Wszędzie krew i porozrzucane części ciała ofiary. Policjanci zatrzymali nagiego Wyatta na gorącym uczynku, zwyrodnialec dzierżył w dłoni urwaną rękę przyjaciela.

"Uratował nas Yeti!" Czy faktycznie mityczny stwór istnieje?

Para austriackich trekkerów została uratowana u podnóża K2 przez Yeti! Czy mityczny stwór naprawdę istnieje? Turyści potwierdzają głośno - to był Yeti, nie mamy wątpliwości.

PD
Austriackie małżeństwo Johann oraz Klara Klaushoff mieli pecha. Podczas trekkingu w okolicach K2 w łańcuchu górskim Karakorum zostali złapani przez lawinę. Z pewnością przygoda ich życia zakończyłaby się tragicznie, gdyby spod lawiny nie wygrzebał ich... Yeti!

Tak, małżeństwo zostało uratowane przez mitycznego stwora, przynajmniej tak twierdzi austriacka para. Yeti wygrzebał ich spod śniegu i pędząc wielkimi susami wydostał ich z terenu ogarnietego przez lawinę. Wpółprzytomnych zostawił nieopodal miejscowości Gilgit, gdzie zostali odnalezieni przez tubylców.

Zastąpił byłą dziewczynę gumową lalką - sobowtórem!

Nie mogąc pogodzić się z odejściem dziewczyny, mężczyzna zlecił wykonanie gumowej lalki wyglądającej dokładnie, jak była narzeczona! Lalka ma jedynie większe piersi od pierwowzoru.

photoexpress.com
Kosztowała 18 tysięcy dolarów. Zleceniodawca jest zachwycony swoją nową "dziewczyną".
Jak donosi włoska gazeta Il Messaggero, Diego Bortolin, włoski producent lalek dla dorosłych, spotkał się ostatnio z dość dziwnym zleceniem. Otrzymał plik zdjęć kobiety, na podstawie których miał wykonać lalkę. Miała mieć tylko większe piersi.

Zleceniodawcą był pogrążony w żalu po odejściu ukochanej, 50-letni biznesmen, którego personaliów nie ujawniono. Nie mogąc pogodzić się z porzuceniem przez narzeczoną, mężczyzna postanowił mieć jej kopię w postaci gumowej lalki.

Mona Lisa to mężczyzna?

Nie milkną kontrowersje wokół jednego z najsłynniejszych obrazów Leonarda da Vinci. Do tej pory nie wiadomo, kogo namalował Mistrz Leonardo. Niedawno pojawiła się najnowsza teoria - Mona Lisa to mężczyzna!

pixabay.com
Gioconda, słynna Mona Lisa, to obraz namalowany przez słynnego włoskiego malarza, Leonarda da Vinci. Powstał w początkach XVI wieku (ok. 1503 – 1505), a obecnie znajduje się w paryskim Luwrze, będąc własnością rządu Francji. Słynny uśmiech Giocondy od setek lat fascynuje ludzi na całym świecie. Kogo sportretował Leonardo?
Spory o to, kto był modelką słynnego malarza toczą się od wielu lat. Według Wikipedii:

"Większość ekspertów twierdzi, że modelką jest kobieta o imieniu Lisa Gherardini, żona bogatego florenckiego kupca Francesco Giocondo (stąd tytuł La Gioconda), który zamówił ten portret u da Vinci. Portret zawisnąć miał w jadalni, stąd jego niewielkie rozmiary. Ze względu na opieszałość Leonarda, Francesco Giocondo odmówił zapłaty za gotowy obraz. Malarz zabrał ukończony obraz do Francji i nigdy nie przekazał w ręce Giocondy."

Masturbuje się 50 razy dziennie i żyje!

Nie tak dawno świat obiegła informacja o szesnastoletnim Brazylijczyku, który jednej nocy masturbował się czterdzieści dwa razy i umarł. Wiadomość pojawiła się na większości polskich portali internetowych. Okazuje się jednak, że to wierutna bzdura, szyta grubymi nićmi. Tak przynajmniej twierdzi Władysław Rosochaty z miejscowości Gumnie na Pomorzu.

pixabay.com
- Czterdzieści dwa razy? - śmieje się Władysław Rosochaty (72 l.) - To bzdura, albo ten Brazylijczyk to cienki zawodnik! Ja od czternastego roku życia masturbuję się pięćdziesiąt razy dziennie! I żyję! Do tego jestem zdrów jak koń!

Na potwierdzenie swych słów Władysław Rosochaty (72 l.) pokazuje swoje mocno owłosione dłonie i pręży potężne muskuły.

- Masturbuję się, jak wstanę i jak idę spać! - zdradza swój sekret pan Władysław - Robię to przed obiadem i po obiedzie, przed kolacją, w trakcie kolacji i po kolacji. Masturbuję się, gdy oglądam M Jak Miłość, kiedy oglądam wiadomości na TVN i obrady Sejmu.

Hinduski guru medytował na dnie jeziora! Przez 5 dni! Bez powietrza!

Przez 120 godzin! Spędził 5 dni na dnie jeziora i dalej żyje! Jak on to zrobił? Naukowcy nie potrafią wyjaśnić tej niewiarygodnej historii.

photoexpress.com
Jak donosi nasz korespondent, całe Indie żyją ostatnio szokującym wydarzeniem: zdumiewającą medytacją pewnego kapłana.

Hinduski guru Debajyoti Kapoor ostatnie pięć dni (120 godzin) spędził  medytując na dnie jeziora. Po 5 dniach został wyciągnięty. Kapłan wciąż żyje.

Naukowcy nie potrafią wyjaśnić fenomenu. Jak to możliwe, żeby bramin przeżył tyle czasu bez tlenu?