Chciał popełnić samobójstwo nadziewając się na cukinię!

Niecodzienny sposób samobójstwa wybrał mieszkaniec Honkongu. Postanowił użyć do tego cukinii, wpychając ją sobie w odbyt. Dzięki szybkiej interwencji został odratowany.

photoexpress.com
Ming Bao przeżyła w ostatni czwartek szok, odnajdując swojego ojca w kałuży krwi. Tylko szybka interwencja lekarzy uratowała życie 62-letniego pana Bao.

Jak się okazało w szpitalu, była to próba samobójcza. Personel szpitala pewnie by o niej szybko zapomniał, w takiej metropolii, jak Honkong nie jest to ewenement, gdyby nie sposób, jaki pan Bao wybrał na odebranie sobie życia. Sposób ten wprawił cały personel szpitala w osłupienie i sprawił, że  niedoszły samobójca stał się na moment sławny.

Wirus komputerowy zaraził człowieka!

Czy możliwe jest, aby człowiek zaraził się wirusem komputerowym? Jeśli doniesienia z Mozambiku są prawdziwe, to jest to niestety prawdopodobne.

photoexpress.com
Mozambik, jeden z najbiedniejszych krajów świata, może stać się wylęgarnią nowej epidemii. Tak przynajmniej donoszą blogerzy z pobliskiego RPA. Według kilku niszowych blogów, w Mozambiku mamy do czynienia z wirusem, który potrafi przenosić się poprzez sieć komputerową i można się nim zarazić korzystając z zainfekowanego komputera.

Jak to możliwe, że w Mozambiku, gdzie nawet nie istnieje powszechne podstawowe szkolnictwo, pojawił się tak skomplikowany, biotechnologiczny wirus? "Wygląda na to, że mamy do czynienia z poligonem, a pierwsze ofiary wirusa to "króliki doświadczalne", tak uważa bloger Jayku, który opisuje tę zagadkową sprawę na swoim blogu.

Zjadła własnego kota w czasie oglądania talk show!

Członkowie Amerykańskiego Stowarzyszenia Ochrony Praw Zwierząt są wstrząśnięci! Wstrząśnięci, ale nie zmieszani, albowiem rozpoczęli procedurę sądową przeciwko 33-letniej Cindy Carrington z Portland. Pechowa kobieta zjadła własnego kota w czasie oglądania talk show!

pixabay.com
- Jak można zjeść własne zwierzę? - denerwuje się jeden z członków stowarzyszenia - Przecież to jest wyczyn wprost niemożliwy! Jaki to trzeba mieć apetyt i jaką gębę! Do tego trzeba być głuchym i mieć łapy jak imadła! Biedne zwierzę!

Prawnik Marc Declay, obrońca Cindy Carrington nie widzi w tym nic dziwnego.
- Moja klientka po prostu była tak zaabsorbowana akcją talk show, że zjadła kotka. Wiele osób w Ameryce tak robi. Nie widzę w tym nic zdrożnego. To po prostu wypadek! Obronię klientkę a jeszcze stowarzyszenie zapłaci nam duże odszkodowanie!

Przeżył połknięcie przez wieloryba

Jonasz XIX wieku. Angielski marynarz przeżył ponad 15 godzin w brzuchu wieloryba! Czy to ostatecznie potwierdza prawdziwość przypowieści o biblijnym Jonaszu?

photoexpress.com

W lutym 1891 roku, 200 mil morskich na wschód od Falklandów, na Oceanie Atlantyckim, miała miejsce niesamowita historia. James Bartley, marynarz ze statku "Star of the East" został połknięty przez wieloryba i przeżył około 15 godzin w jego brzuchu!

Brzmi niewiarygodnie, jednak to niesamowite zdarzenie zostało potwierdzone przez członków załogi oraz pokładowego lekarza. W archiwach Admiralicji istnieje szczegółowe sprawozdanie z całego zdarzenia.

Tego dnia morze było wzburzone. W pewnym momencie ze statku dostrzeżono kaszalota. Rozpoczęła się pogoń. Spuszczono szalupę, w której znajdował się młody James Bartley (była to jego pierwsza wyprawa). Harpunnik wystrzelił, jednak nie zabił wieloryba, a tylko go zranił. Zwierzę zanurkowało i zaatakowało łódź. Szalupa została zniszczona a załoga znalazła się w wodzie. Po jakimś czasie wyłowiono wszystkich marynarzy z wyjątkiem Bartleya. Rozpoczęły się poszukiwania, jednak ustał wiatr i statek zaczął dryfować. Krótko po zachodzie słońca obok statku pojawił się martwy wieloryb. Trafienie jednak okazało się skuteczne.

Agresywność w sieci oznaką małego członka?

Bywasz agresywny na Facebooku? Obrażasz innych uczestników dyskusji w social mediach? Być może powód nie tkwi w anonimowości, ani w chęci bronienia do upadłego swojego zdania lecz w ..... niedoskonałościach anatomicznych.

photoexpress.com
Brytyjscy naukowcy po sześciu latach badań nad przyczynami agresji w internecie udowodnili, że istnieje niepodważalny związek pomiędzy ilością negatywnych wypowiedzi w sieci, a długością męskiego przyrodzenia.

Meksykański znachor wynalazl niezawodny sposób na zatwardzenie!

I znów nasi reporterzy zawitali do Meksyku! Tym razem przekazujemy relację z miejscowości Tapas (84 na wschód od Mexico City). Tamtejszy znachor - Juan Alvares Padre (59 l.) wynalazł niezawodne lekarstwo na zatwardzenie! Czyżby zrewolucjonizowało ono leczenie tej przykrej dolegliwości?

pixabay.com

Zatwardzenie to stały problem kilkunastu procent ludzkiej populacji na świecie. W większości dotyka ono kobiet. W aptekach na całym świecie można znaleźć szereg specyfików, mających wyleczyć ten problem. Oprócz wyrobów farmaceutycznych stosuje się także zioła i inne środki, jak na przykład oliwę z oliwek. Tymczasem meksykański znachor Juan Alvares Padre wynalazł sposób, przy którym nie trzeba brać żadnych leków ani substancji. Na czym on polega?

Jajecznica na oliwie z ludzkiego potu?

Niesamowity wynalazek albańskiego profesora! Albańscy naukowcy zaskoczyli po raz kolejny. Tym razem profesor Ilja Hurescu (62 l.), wieloletni pracownik politechniki w Tiranie, zaprezentował światu niesamowity wynalazek. Jest nim... oliwa do smażenia, wyprodukowana z ludzkiego potu! Czy niedługo będziemy smażyć jajecznicę na oliwie z ludzkiego potu?

pixabay
Czy wynalazek poniesie klęskę czy też niedługo pojawi się na półkach sklepów? Profesor Ilja Hurescu nie ma żadnych wątpliwości.

- Oczywiście, że będzie w produkcji i sprzedaży! - jak nas zapewnił w czasie rozmowy - Ten wynalazek to prawdziwy przełom. Od trzydziestu lat prowadzę badania nad wykorzystaniem marnowanych przez człowieka płynów, marnowanej energii i wszystkiego, co można wykorzystać na co dzień.

Dlaczego profesor zainteresował się produkowaniem oliwy z ludzkiego potu?

Ćwiczą nago na siłowni!

Pierwsza na świecie siłownia, gdzie klienci ćwiczą bez ubrania została otwarta w Hiszpanii, w kraju Basków. Czy nowa moda przyjmie się na całym świecie?

pixabay
Siłownia "Easy Gym" w Arrigorriaga w Hispzanii, w kraju Basków to pierwsza na świecie siłownia, której klienci ćwiczą nago! Nie trzeba być naturystą, żeby do niej uczęszczać. Właściciel, Merche Laseca, zaprasza wszystkich!
- Nie jestem naturystą - przyznaje się właściciel niecodziennej siłowni - ale czasy są ciężkie. I każdy grosz się przyda, a siłowni dla golasów jeszcze u nas nie było! To pierwsza tego typu siłownia na świecie!

W Warszawie pojawił się nowy kebab. Z kozy!

Na warszawskim rynku kebabowni poruszenie. Podobno pojawił się nowy kebab, który robi furorę wśród klientów. Z czego jest robiony?

pixabay.com
Jak dowiedziała się nasza redakcja, mięso z którego jest robiona ta delicja, to kozina. Czyli nowy kebab jest z kozy! Czy ma to coś wspólnego z ekologicznym projektem warszawskiego ratusza?

W okolicach Grenlandii grasują Wikingowie?

Niesamowite doniesienia z okolic Grenlandii. Kuter rybacki został zaatakowany, a jego załoga wybita, przez ... Wikingów! Tak przynajmniej brzmiały ostatnie słowa kapitana. Czy możliwe jest, żeby statek pełen Wikingów przetrwał zamrożony przez setki lat?

photoexpress.com
Panika na wodach wokół Grenlandii sięgnęła zenitu. Rybacy boją się wypływać na połów. Wszystko przez zdarzenia, które miały miejsce w ostatnim tygodniu.

Kilka dni temu duńska straż przybrzeżna odebrała rozpaczliwy sygnał SOS nadany z jednego z kutrów rybackich. Pomimo szybko podjętej akcji ratunkowej nie udało uratować się żadnego z rybaków. Po morzu dryfował tylko kuter pełen okrutnie poszatkowanych ciał. Śledztwo mające na celu wyjaśnienie całej sprawy trwa.

Zabiła go czkawka!

Niesamowita historia z Hondurasu. Mężczyzna umarł na czkawkę. Lekarze rozkładają ręce - "Nie mogliśmy go uratować". czy mamy do czynienia z nową epidemią?

pixabay
Niewiarygodna historia z Ameryki Środkowej. Jose Velasquez (48 l.), drobny sklepikarz z Tegucigalpa umarł na... czkawkę.

Trzy razy wstawał z grobu! Umarł dopiero za czwartym razem!

Trzy razy wstawał z grobu, dopiero za czwartym razem okazał się naprawdę martwy. Musyoka Mututa z Kenii był chowany cztery razy w swoim życiu. Jak to możliwe?

photoexpress.com
Niewiarygodna historia z Kenii. Przyjaciele i znajomi Musyoka Mututa, skromnego pasterza z Kenii, czekali przy jego grobie siedem dni. Nie zgromadzili się tam jednak, żeby go opłakiwać. Czekali aż wstanie z grobu!

Do tej pory bowiem zrobił tak trzykrotnie. Miał nawet przydomek- "Człowiek, który oszukał śmierć".

Pierwszy raz Musyoka "umarł" i powrócił do życia, gdy miał 3 lata. Długo chorował, aż w końcu "umarł". Zrozpaczeni rodzice urządzili pogrzeb. Podczas pogrzebu nagle zapłakał i dzięki temu uniknął pochowania żywcem.

Kolejne "zmartwychwstanie" miało miejsce kilkanaście lat później, Kenijczyk miał 22 lata. Podczas polowania Mututa zniknął. Sześć dni później znaleziono pozbawione życia ciało pasterza w buszu. Przygotowano kolejny pogrzeb, jednak podczas opuszczania trumny do grobu wieko odchyliło się i wstrząśnięci żałobnicy ujrzeli Mututę, jak wraca do życia!

Spędziła w windzie 8 dni!

Niesamowita historia z Barcelony! Kobieta utknęła w windzie na ponad tydzień. Po ośmiu dniach uratowała ją policja.
- „Przeżyłam piekło!” - mówi uratowana z 8- dniowej gehenny w windzie - „na szczęście przeżyłam. Sama nie wiem, jak”

PD
45 - letnia kobieta zatrzasnęła się w windzie, gdy wychodziła na zakupy. Nikt nie usłyszał jej krzyków przez ponad tydzień. Okolica, w której mieszka jest dosyć odludna, a kryzys wyludnił pozostałe mieszkania w trzypiętrowym budynku.

Sam wyciął sobie wyrostek! Leonid Rogozow - rosyjski polarnik.

Prawdziwa historia z byłego Związku Radzieckiego! Polarnik musiał sam sobie wyciąć wyrostek robaczkowy. Operacja się udała.

PD



Czy możliwe jest przeprowadzenie operacji wycięcia wyrostka robaczkowego na sobie? Okazuje się, że tak. Dowiódł tego , lekarz radzieckiej ekspedycji polarnej, który musiał własnoręcznie wyciąć sobie bolący organ.

Wejście do piekła jest w Rosji?

Wejście do piekła jest w Rosji. Odnaleźli je rosyjscy geolodzy szukający złóż ropy i gazy. Teren został zabezpieczony przez rosyjskie służby specjalne.

photoexpress.com

Grupa rosyjskich geologów prowadziła poszukiwania złóż gazu i ropy naftowej w górach Kamczatki. Podczas ekspedycji natrafili na przerażające odkrycie. Do tej pory uczestnicy wyprawy są na oddziale intensywnej terapii szpitala we Władywostoku. Tylko kilku z nich może rozmawiać, reszta po doznanym szoku stała się apatyczna i nie można z nimi nawiązać kontaktu. Kilku zupełnie osiwiało. Jeden z nich, Andriej Bułagin opowiada: