W okolicach Grenlandii grasują Wikingowie?

Niesamowite doniesienia z okolic Grenlandii. Kuter rybacki został zaatakowany, a jego załoga wybita, przez ... Wikingów! Tak przynajmniej brzmiały ostatnie słowa kapitana. Czy możliwe jest, żeby statek pełen Wikingów przetrwał zamrożony przez setki lat?

photoexpress.com
Panika na wodach wokół Grenlandii sięgnęła zenitu. Rybacy boją się wypływać na połów. Wszystko przez zdarzenia, które miały miejsce w ostatnim tygodniu.

Kilka dni temu duńska straż przybrzeżna odebrała rozpaczliwy sygnał SOS nadany z jednego z kutrów rybackich. Pomimo szybko podjętej akcji ratunkowej nie udało uratować się żadnego z rybaków. Po morzu dryfował tylko kuter pełen okrutnie poszatkowanych ciał. Śledztwo mające na celu wyjaśnienie całej sprawy trwa.


Tajemnicze morderstwo całej załogi kutra (5 osób) zostało utajnione. Ma to związek z ostatnimi słowami kapitana kutra Svena Goravssona. Według przecieków, które miały miejsce, Sven krzyczał, że wybijają ich Wikingowie. Jak to możliwe? Czy mogła być to prawda, czy moze mieliśmy do czynienia z halucynacjami szypra?

Otóż może być to prawda. Jak ustalili naukowcy z Uniwersytetu Grenlandzkiego, możliwe jest, ze łódź z Wikingami uległa hibernacji setki lat temu. Kilkanaście dni przed masakrą miało miejsce oderwanie się ogromnej części góry lodowej, która się roztopiła. Jeśli w jej wnętrzu znajdował się drakkar z Wikingami na tzw. wikingu, czyli na łupieżczej wyprawie, to słowa kapitana kutra nie wydają się już tak niedorzeczne.

Czy tak było, nie wiadomo. Śledztwo prowadzi duńska marynarka. Jak powiedział rzecznik marynarki, nie wykluczają żadnej hipotezy, szczególnie, że już kilku rybaków zgłaszało dziwny statek pływający po tych wodach. Będziemy informować o nowych ustaleniach w tej zagadkowej sprawie.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza