Mona Lisa to mężczyzna?

Nie milkną kontrowersje wokół jednego z najsłynniejszych obrazów Leonarda da Vinci. Do tej pory nie wiadomo, kogo namalował Mistrz Leonardo. Niedawno pojawiła się najnowsza teoria - Mona Lisa to mężczyzna!

pixabay.com
Gioconda, słynna Mona Lisa, to obraz namalowany przez słynnego włoskiego malarza, Leonarda da Vinci. Powstał w początkach XVI wieku (ok. 1503 – 1505), a obecnie znajduje się w paryskim Luwrze, będąc własnością rządu Francji. Słynny uśmiech Giocondy od setek lat fascynuje ludzi na całym świecie. Kogo sportretował Leonardo?
Spory o to, kto był modelką słynnego malarza toczą się od wielu lat. Według Wikipedii:

"Większość ekspertów twierdzi, że modelką jest kobieta o imieniu Lisa Gherardini, żona bogatego florenckiego kupca Francesco Giocondo (stąd tytuł La Gioconda), który zamówił ten portret u da Vinci. Portret zawisnąć miał w jadalni, stąd jego niewielkie rozmiary. Ze względu na opieszałość Leonarda, Francesco Giocondo odmówił zapłaty za gotowy obraz. Malarz zabrał ukończony obraz do Francji i nigdy nie przekazał w ręce Giocondy."


Pojawiło się jednak szereg wątpliwości, czy to prawda, a w ślad za tym wiele innych, czasem zgoła fantastycznych teorii, kogo namalował da Vinci. Miała to być tajemnicza, wymyślona kobieta, a nawet... sam Leonardo!

Wszystkie wcześniejsze założenia blakną jednak przy ostatniej teorii, którą wygłosił przewodniczący włoskiej rządowej komisji ds. dziedzictwa narodowego, Silvano Vincetti.

- Mona Lisa to mężczyzna! - stwierdził Włoch.

Zdaniem Vincettiego modelem da Vinci był partner artysty, Gian Giacomo Caprotti, przez znajomych zwany Salai.
Leonardo miał mieszkać z nim 25 lat i być jego modelem przy niektórych dziełach, choćby portrecie Jana Chrzciciela.
Szkopuł w tym, że włoscy eksperci nie mieli dostępu do arcydzieła Leonarda, gdyż kierownictwo Luwru nie dopuściło ich do obrazu. Musieli posiłkować się zdjęciami malowidła na których odkryli, że da Vinci umieścił rzekomo na oczach Mona Lisy litery "L" i "S",  od swoich inicjałów.

Kierownictwo paryskiego muzeum stanowczo zaprzeczyło rewelacjom. Na obrazie nie ma żadnych liter! - głosi oświadczenie Luwru.

Czy kiedyś dowiemy się, kto był modelką/modelem Mistrza Leonarda? Miejmy nadzieję, że prawda w końcu wyjdzie na jaw.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz