Obrabowali bank na wózkach inwalidzkich! Zobacz jak!

Niewiarygodna historia z Nowej Zelandii. Gang na wózkach inwalidzkich obrabował w biały dzień bank. Złodzieje nie zdołali jednak ujść pogoni i zostali złapani dwie przecznice od miejsca przestępstwa.

photoexpress.com
Senny dzień w małym banku w Invercargill w Nowej Zelandii. Za chwilę miała rozpocząć się przerwa obiadowa. Kasjerka Peggy Jackson już cieszyła się na pyszne sushi, na które umówiła się ze swoim narzeczonym. Jeszcze tylko obsłuży tych 4 miłych panów na wózkach inwalidzkich i może uciekać na przerwę.

Jakież było jej zdziwienie, gdy "mili panowie" wyciągnęli broń i zażądali pieniędzy. Jeden z napastników ogłuszył strażnika bankowego, drugi zablokował wózkiem drzwi wejściowe do banku. Kasjerka bez ociągania wydała cała gotówkę z kasy. Nie było tego dużo - kilkadziesiąt tysięcy.


Bandyci zainkasowali łup i w nogi, a raczej w koła. Peggy szybko otrząsnęła się z szoku i wezwała policję. Na szczęście patrol był niedaleko i szybko rozpoczął pościg. Osaczył bandytów zaledwie dwie przecznice od banku. Daleko nie ujechali.

Nieudany napad wstrząsnął opinią publiczną. Jak to możliwe, niepełnosprawni, a zachowali się jak zwykli bandyci! Okazało się, że "Bandzie na kółkach", jak zostali nazwani w prasie, chodziło o pokazanie, że niepełnosprawni niczym nie różnią się od ludzi w pełni sprawnych. Pokazali.
Prezes nowozelandzkiego Związku Niepełnosprawnych wyraził ubolewanie z powodu całej sytuacji i odciął się od bandytów.

Członkowie gangu poznali się na zajęciach rehabilitacyjnych. Wszystkim grozi od 3 do 5 lat pozbawienia wolności. Rozprawa odbędzie się w następnym miesiącu.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza