Administracja USA likwiduje slumsy hormonami w hamburgerach?

Rząd amerykański opracował tajny plan likwidacji biednych dzielnic. W spisku uczestniczą przedstawiciele wielkich sieci fast foodów. Ile osób musi jeszcze zginąć, aby prawda ujrzała światło dzienne?

photoexpress.com
Od pewnego czasu do lekarzy w dużych miastach USA zgłaszają się kobiety z problemami hormonalnymi. Nie mogą mieć dzieci.

Tematem tym zajął się profesor Oscar Rape z Filadelfijskiej Kliniki Niepłodności. Po wnikliwych badaniach okazało się, że niepłodność dotyczy szczególnie afroamerykańskich kobiet z biednych dzielnic.

Profesor Rape początkowo nie umiał w pełni wyjaśnić tego fenomenu. Afroamerykanie słynęli do tej pory z dużej ilości dzieci.


W wyjaśnieniu zagadki pomógł mu afroamerykański działacz o równouprawnienie ras.
– Według niego wszystkiemu są fast foody - mówi profesor Rape - Rzeczywiście, gdy przeprowadziłem badania okazało się, że praktycznie wszystkie ankietowane kobiety bardzo często jadały w barach szybkiej obsługi.

Profesor Rape doszedł do wniosku, że ktoś dosypuje do jedzenie środki hormonalne powstrzymujące płodność i rozpoczął prywatne śledztwo.

Sieci barów odmówiły odpowiedzi na pytania o skład podawanej przez nich  żywności. Niedługo po naszej rozmowie z profesorem został on aresztowany przez FBI pod absurdalnym zarzutem nadużyć finansowych w Klinice. Wyrokiem sądu ma zakaz widzeń. Miejsce pobytu profesora jest nieznane.

Anonimowy działacz społeczny, o którym wspominaliśmy, przekazał nam, że ma dowody na istnienie tajnego programu obniżenie dzietności w murzyńskich dzielnicach. Nie może jednak przekazać bliższych danych, gdyż boi się o swoje życie.

Według niego rząd z powodu kryzysu chce zaoszczędzić na pomocy społecznej udzielanej mieszkańcom biednych dzielnic. Dlatego administracja zawiązała spisek z wielkimi koncernami. Czy opinia publiczna w USA dowie się o tej bulwersującej sprawie?

Będziemy Państwa informować, gdy napłyną nowe informacje.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza